niedziela, 5 stycznia 2014

WW, czyli wizyty i wypadek

      
                  Hej!
           
           Dzisiaj chciałam wam opowiedzieć dlaczego tak długo nic nie pisałam i wspomnę coś o wizytach…
           Wszystko było super, chodziłam już bez kul, nic nie bolało dobrze się goiły rany, ze zgięciem nie było cudownie, bo jakieś 40 stopni, ale na wydłużenie ok. 3, 5cm to nawet mogło być.  Niestety, 23.12 po podkręceniu noga mnie zaczęła boleć, a o północy już była masakra. Pojechałam na ostry dyżur i okazało się, że kość mi pękła. Lekarz ostrzegał, że może mi się zrosnąć za wcześnie i  tak się właśnie stało :( W w poniedziałek ta kość mi się jakby rozerwała (przez zbyt duże naprężenie). Na szczęście doktor mnie wypuścił do domu na święta. Pierwsze trzy doby były koszmarne ledwo co chodziłam. Teraz już jest lepiej. Nie boli, chodzę z jedną kulą, wszystko się świetnie goi i wczoraj skończyłam podkręcanie. Mam wydłużoną nogę o 4,7 cm :D. Efekt jest genialny.
           Jeśli chodzi o wizyty to cóż… Polegają one na tym, że idę na rengten i lekarz sobie to ogląda. Wcześniej jeszcze jak były zmieniane siłowniki to trochę to się schodziło, a teraz z rentegenem zajmuje mi to jakąś godzinę + godzina, żeby dojechać i wrócić. Jak doktor musiał wymieniać siłowniki, to robił taką dziwną konstrukcję :). Trochę to bolało, ale dało się znieść. W sumie to nie wiem co jeszcze mogę napisać o wizytach, więc to chyba wszystko.
          Zapraszam do komentowania i proszę o podpowiedzi postów, bo nie mam pomysłów i nie wiem co wy byście jeszcze chcieli wiedzieć. Podobają wam się moje posty? Co mogłabym jeszcze zmienić?

ODPOWIEDŹ DLA WIKTORII:
Witaj Wiktorio, przepraszam, ale nie da rady odpowiedzieć inaczej niż w ten sposób, coś się popsuło :(. Ale nie ważne. Też się cieszę, że nie jestem sama :). Jeśli chodzi o twoje pytania, to tak… Z tym chodzeniem nie pamiętam dokładnie, ale jakoś miesiąc, góra półtora po operacji zaczęłam jednego dnia chodzić z tylko jedną kulą, a kolejnego już robiłam pierwsze kroki bez. Z kolanem u mnie też nie jest fajnie, bo zginam mało, a ćwiczę w domu przy przymocowanym haku do sufitu z linką. Na początku noga sama obadała i prostowałam jak bolała. Teraz muszę wiązać sznurek gdzieś przy kostce chorej nogi i stopą dociągam ją (a raczej próbuję) i to nie boli jakby coś :P. Aparat miałam zakładany w Otwocku. Tak, od stycznia zaczęłam już normalnie chodzić do szkoły, a na przerwach po prostu dla bezpieczeństwa zostaję z koleżanką w klasie. Mam nadzieję, że u ciebie jest wszystko dobrze i niech tak zostanie. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i dużego zgięcia w kolanie :). Jeśli chciałabyś jeszcze coś wiedzieć to pisz. A jak to było z Tobą? :) Gdzie Tobie zakładali, już nie boli? :) I mam prośbę, czy mogłabyś mi podpowiedzieć temat następnego posta. Dziękuję z góry, pozdrawiam.





4 komentarze:

  1. Cześć Gabrysiu :) Również mam na nodze aparat Taylora i tak samo jak Ty zostałam kiedyś zarażona gronkowcem. Jak narazie jestem 3 tygodnie po operacji a moja noga jest już dłuższa prawie 2 cm ( zostało jeszcze 1,5 ). Bardzo sie ciesze że jest ktoś kto przeżywa to samo co ja. I mam kilka pytań :)
    1. Po jakim czasie zaczęłaś chodzić o jednej a potem bez kul ?
    2.Jak rehabilitujesz kolano ( mam z tym ogromny problem )
    3. Gdzie miałaś zakładany aparat ?
    4. Czy chodzisz z nim do szkoły ?

    Z góry dzięki i proszę nie przestawaj pisać bloga :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za odpowiedź :)
    Mi aparat zakładano w Rzeszowie. Zgięcie mam naprawdę bardzo małe, jeżeli chodzę to tylko z całkowicie wyprostowaną nogą, inaczej nie potrafię.Staram się ćwiczyć, ale niestety nie wychodzi mi to zbyt dobrze. Jeśli chodzi o pytanie to chciałam sie zapytać o spanie. W jakiej pozycji śpisz ? Noce są u mnie najgorsze bo zdarzają sie takie że śpie może 2 godziny.
    W następnej notce możesz dodać zdjęcie swojego złomka bo jestem bardzo ciekawa jak to wygląda u Ciebie :)
    Z góry dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tak mało zginasz :(, a poza tym jest ok? Dobrze ci tam wszystko rośnie??? U mnie wręcz za dobrze :P doktor powiedział, że mam kość jak słoń :D (taką mocną). Dzięki za podpowiedź, ok pokażę złomka :). U mnie ze spaniem jest tak, jak było wcześniej, czyli normalnie się kręcę przez noc :P. Zawsze zasypiam na plecach z nogą ułożoną na poduszkach, tak żeby była prosta, a budzę się na brzuchu albo na boku, więc nie szczędzę nóżki. Wcześniej to nawet przez sen porozrywałam sobie te gumeczki na drutach i mi doktor dał w zapasie garść :). Także u mnie to tak wygląda... A dlaczego nie możesz spać? Tak boli? Nie zrozumiałam do końca...

      Usuń
  3. Wreszcie się udało :) Kolejny post postaram sie napisać jutro.

    OdpowiedzUsuń