środa, 23 kwietnia 2014

Rehabilitacja kolana

                             Hej!
          Dzisiaj chciałabym napisać coś o zginaniu kolana, bo w sumie nie za wiele o tym pisałam i niektóre osoby nie wiedzą o co w tym chodzi…
          Zacznę może od tego, dlaczego kolano nie zgina się przy aparacie na udzie "normalnie". Dzieje się tak, ponieważ wydłużana kość znacznie szybciej rośnie, niż mięśnie, ścięgna i cała reszta, przez co tak jakby noga z pełnego zgięcia jest ciągnięta właśnie przez mięśnie do wyprostu. Trudno to wytłumaczyć, ale mam nadzieję, że wiecie o co chodzi :) 
         W związku z takimi okolicznościami, należy cały czas ćwiczyć kolano, aby jak najmniej utracić tego zgięcia. (mówię o wydłużaniu ok. 5 cm i powyżej, tak jak było u mnie) Na samym początku wykonuje się ćwiczenia czynne, ciągając przywiązaną nogę za sznurek (opisałam to w którymś z postów) bardzo łatwo to idzie, noga normalnie leci w dół, a przeszkodą jest jedynie ból.  Kiedy mamy wydłużenie ok. 4 cm, zaczynają się schodki :( Noga blokuje się i w pewnym momencie nie chce dalej się zginać :( Ja zrobiłam błąd, dlatego też piszę to, aby inni mieli łatwiej ;) Kiedy tylko noga się zablokuje, trzeba skończyć takie ćwiczenia i zacząć zupełnie inne. Dobrze byłoby zapytać się o nie rehabilitanta, ja jednak tak nie zrobiłam, a zamiast tego wymyśliłam coś sama :) Są to ćwiczenia bierne, dzięki czemu możemy w tej samej chwili i ćwiczyć i np. odrabiać lekcje… 
Polegają na tym, że siadamy tak, aby podudzie zwisało, a udo było całe oparte i wierszamy ciężarki :) u mnie wystarczy 2 kg, ale zależy od potrzeb :) Takim sposobem z aparatem rozćwiczyłam przez miesiąc ok. 15 stopni, a bez niego też przez miesiąc 40 stopni!!! :) Mi bardzo to pomogło i polecam innym spróbować. To dobry pomysł, ale do momentu całkowitego opadnięcia nogi do dołu, czyli 90 stopni, a co dalej? Wystarczy uklęknąć (można się też o coś oprzeć np. o krzesło :D ) i coraz bardzej pochylać do tyłu. To najłatwiejsze ćwiczenie spośród wszystkich tu wymienionych,  ale naprawdę działa.
Oczywiście każde z tych bolą, jak to rehabilitacja, ale efekty są świetne :) Pocieszę też "aparatowców", że po zdjęciu szybciej to idzie, więc niech się nie martwią, że na razie słabo zginają. 
           Warto mieć również na uwadze, że po 5 minutach raz na tydzień nie zobaczymy rezultatu, trzeba rzetelnie i regularnie je wykonywać. Podczas wydłużania noga się "cofa" z każdym dniem, dlatego to właśnie takie ważne. Na początku poświęcałam 30 min 3 razy dziennie (metoda ze sznurkiem), aby było widać efekty. Potem wystarczyło jakieś 30-45 min 2 razy dziennie i po takim dniu są ok. 4 stopnie więcej (w metodzie z ciężarkami), a teraz po godzinie jest aż 20 stopni więcej (metoda klękania) :) 
            Chcę jednak podkreślić, że wszystkie te obliczenia dokonane są tylko i wyłącznie na moim przykładzie i trudno mi powiedzieć, jak będzie u innej osoby. Jest to jednak ogólne spojrzenie na rehabilitację i myślę, że przy systematyczności wyniki te będą podobne do moich :) 
Proszę jeżeli chcecie o coś pytać, to śmiało :) I miałabym jeszcze taką prośbę, aby ktoś podał mi jakiś przykład kolejnego postu... :) 
                      Pozdrawiam :)

7 komentarzy:

  1. Hej,po jak długim czasie od zdjęcia aparatu udało Ci się osiągnąć pełne zgięcie kolana? Po jak długim czasie od zdjęcia aparatu zaczęłaś chodzić bez kul?

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że rozćwiczenie do pełnego zgięcia kolana zajęło mi około pół roku.
    Po zdjęciu aparatu bez kul zaczęłam chodzić po 3-4 dniach.

    OdpowiedzUsuń
  3. A jak wygladało u Cb chodzenie bez kul? Chodzi mi o kolana,chodziłaś na prostej nodze? Jak radziłaś sobie ze schodami po zdjęciu aparatu bez kul? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W momencie, gdy zdejmowano mi aparat kolano mogłam zginać do 40 stopni i z takim zgięciem, bez kul, chodziłam praktycznie normalnie. Na schodach zginałam nogę tyle ile mogłam. Na początku chodziłam po jednym schodku, bez zginania, ale w miarę możliwości, kiedy rozćwiczyłam nogę już trochę bardziej, starałam się chodzić tak, jak dawniej.

      Usuń
  4. I mam jeszcze takie pytanie,czy po zdjęciu aparatu miałaś założony na nodze stabilizator lub gips?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, na szczęście po pozbyciu się aparatu już niczego więcej mi nie zakładano.

      Usuń
  5. Dzięki wielkie za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń